wtorek, 17 kwietnia 2012

Rzeczywiście od dawna nic się tu nie dzieje, co niektórzy bezlitośnie mi wypominają... Wklejam więc dowody na to, że się nie lenię. Skrzyneczki na razie dwie i obie jeszcze nie wykończone. Dla Kornelii na pamiątki różne - skrzynka mała bo Nela tez malutka ;o) Zdjęcia przetransferowałam, a różyczki wycięte z serwetki. Myślę czy cieniować i czy pasy różyczek jakoś "uwypuklić"... Odbicia na zdjęciu paskudne, bo lakier jeszcze był mokry i słoneczko się w nim przeglądało.


Dla Ami, duża skrzynia fiołkowa, również na pamiątki (taki jest mój zamysł, ale co tam przechowywać będzie duża dziewczynka w wieku "komunijnym"... Tego nie wie nikt ;o) Uważam, że duże skrzynie trudniej ozdobić - wszystkie motywy wydają mi się za malutkie... Będzie jeszcze wkomponowane imię. Amelia.

 Literka "A" przetransferowana, reszta to serwetki i złota konturówka.

piątek, 16 marca 2012

Zostałam okrzyczana, że zamilkłam i nic nowego nie robię. Stawiam czoła tym pomówieniom i wklejam zdjęcia różności:
1. serduszko z przetransferowanym wydrukiem ślicznej dziewczynki ;o) niedociągnięcia przykryłam atłasowymi różyczkami i koralikami. Świetnie się nadaje na powieszenie na drzwiach pokoju dziecka - od razu będzie wiadomo z kim ma się do czynienia w danym pomieszczeniu...


2. niedokończoną podkładkę z przetransferowanym (a jakże!) starym zdjęciem ;o) Polubiłam ostatnio transfery z wydruków i jak tylko przećwiczę różne możliwości - opowiem i załączę wskazówki.


3. niedokończony wieszak czekoladowy - potrzebuje jeszcze podmalowania, cieniowania i polakierowania (jak tylko go dokończę, opiszę całą historię prac ze zdjeciami).


środa, 29 lutego 2012

A to kilka rzeczy z reprodukcjami obrazów Alfonsa Muchy, lub jak kto woli, Alphonse Mucha. Urocze secesyjne kobietki ;o) Zapoznałam się z nimi tylko dlatego, że koleżanka z pracy zażyczyła sobie komplecik do pokoju - właśnie z Czterema Porami Roku lub Dnia (ja niestety do dziś ich nie rozróżniam). Baaardzo mi się podobają te zawijaski i wszechogarniająca lekkość i zwiewność. Coś jeszcze "zalfonsuję" gdy tylko pozwoli mi na to odpowiednia kombinacja czynników czyli czasu, miejsca, weny itp ;o)))




A ta jest ciągle do wzięcia - rudowłosa piękność ;o)